Piroliza gumy - w wielkim skrócie - pozwala wyprodukować trzy rodzaje surowców. Gaz służący między innymi do napędzania agregatów prądotwórczych. Oleje, które mogą być wykorzystane do produkcji gumy lub olei opałowych. I specjalny czarny proszek, czyli karbonizat (rodzaj węgla) dodawany między innymi do produkcji gumy jako wypełniacz, czy też pigment specjalnego przeznaczenia w wyrobach betonowych.

 


Pro Media System
oferuje kompleksowe rozwiązanie w nowym procesie korzystać z istniejących już na całym świecie, w tym także w Polsce, reaktorów. Tyle że takie reaktory tradycyjnie działają w sposób okresowy i podczas ich otwierania przy załadunku emitują wiele trujących gazów i pyłów. Znacznie lepiej sprawdzają się nowoczesne, mobilne kontenerowe systemy reaktorów stworzone przez wrocławian. Mają one pozwolić na działanie w sposób ciągły. - To pozwoli z przetwarzania opon uzyskać na tyle duże zyski, że nikomu już nie przyjdzie do głowy zwykłe ich palenie.


Jeszcze dalej idą zapowiedzi potentata w produkcji opon, czyli firmy Michelin. Kilka tygodni temu przedstawiła ona plan, który zakłada, że w 2048 r. będzie wytwarzać opony aż w 80 proc. z materiałów ekologicznych oraz wprowadzi pełny recykling tego ogumienia. Na razie opony Michelin tylko w 28 proc. zrobione są z materiałów ekologicznych, w większości pochodzenia biologicznego, takich jak naturalny kauczuk czy olej słonecznikowy, ale już od 2012 r. aktywnie wspiera firmy badawcze opracowujące nowe metody wykorzystania naturalnych materiałów do produkcji gumy.